Parafia

Polecamy lekturę online broszury "Znaki wiary w parafii Skórzec".
 
Historia

W 1710 r. kanonik kamieniecki ks. Józef Przygodzki postanowił ufundować w Skórcu drewniany kościół pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła wraz z klasztorem pw. św. Jacka, a w nim umieścić zakonników z Zakonu Ojców Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP. Na wschodnim Mazowszu życie zakonne nie było w owym czasie rozwinięte. Decyzja fundatora o usadowieniu w tym miejscu marianów - wspólnoty zakonnej wówczas jeszcze w polskim społeczeństwie niezbyt znanej wynikała w dużej mierze z ich charyzmatu przekazanego przez Błogosławionego Stanisława Papczyńskiego. On to, zakładając w 1673 r. ten pierwszy rdzennie polski zakon męski, obok szerzenia czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej i modlitwy za zmarłych, nakazał swoim duchowym synom pracę duszpasterską, zwłaszcza wśród osób religijnie zaniedbanych. Marianie nie ograniczyli swojej posługi do sprawowania sakramentów świętych i głoszenia chrześcijańskiego orędzia wśród okolicznej ludności, ale położyli także podwaliny pod miejscową oświatę, organizując przy klasztorze szkołę powszechną. Skórzecki klasztor stał się także ważnym ośrodkiem dla całego zakonu, który rozwijając się z biegiem lat tutaj kształcił młodych adeptów życia zakonnego, a nawet przez pewien czas był siedzibą przełożonego generalnego. Pożyteczna działalność zakonników zahamował tragiczny pożar z 1789 r.

Dzięki zabiegom marianów i finansowemu wsparciu kasztelana Krzysztofa Cieszkowskiego, który przed Cudownym Krzyżem w Skórcu został uzdrowiony z choroby oczu, udało się wybudować nowe murowane obiekty. Budowany na planie krzyża barokowo-klasycystyczny kościół i klasztor z cennymi obrazami autorstwa o. Jana Niezabitowskiego, marianina, są po dziś dzień najważniejszymi zabytkami architektonicznymi w okolicach. Początkowo Skórzec należał do parafii Niwiska, ale już prawdopodobnie w 1797 r. przy kościele marianów utworzono samodzielną parafię. W kilka lat później, bo w 1802 r. konsekrowano wykończoną świątynię. Marianie nie ustawali w swej działalności oświatowej. Przyczynili się także do powstania w Skórcu gminy, a jej pierwszym wójtem został w 1822 r. o. Stanisław Pórzycki, prezydent klasztoru. W trudnym okresie rozbiorów zakonnicy ze Skórca wspierali czynnie uczestników walk, a klasztor zamienili w lazaret dla rannych powstańców. Z pomocą spieszyli także prześladowanym unitom. Za tę patriotyczną działalność kilku z nich zostało zesłanych na Syberię. W wyniku zaś kasaty klasztorów przez cara Aleksandra dokonanej w 1864 r. wszyscy marianie zostali przymuszeni do opuszczenia Skórca i przewiezieni do jedynego ocalałego klasztoru w Mariampolu na Litwie. Majątek został w większości zarekwirowany. Duszpasterstwo w Skórcu przejęli księża diecezjalni. Kapłani diecezjalni, często pracujący w pojedynkę, musieli się borykać z wieloma problemami w tak rozległej parafii. Gdy więc tylko Polska odzyskała niepodległość, a potajemnie odnowieni i zreformowani przez błogosławionego Jerzego Matulewicza marianie mogli ujawnić się jako zakonnicy, bp podlaski Henryk Przeździecki postanowił z powrotem przekazać parafię w Skórcu Zgromadzeniu Księży Marianów. Dniem radosnego powrotu była patronalna uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP - 8 grudnia 1921 r. Marianie utworzyli w Skórcu swój nowicjat zakonny, przez który na przestrzeni lat przewinęły się setki kandydatów do życia zakonnego. Zajęli się także pracą społeczną i charytatywną, a w parafii powstało wiele bractw i wspólnot osób świeckich angażujących się w życie Kościoła lokalnego. Przez pewien czas w okresie międzywojennym istniała tu również szkoła dla chłopców zwana juwenatem. W pracy parafialnej z pomocą księżom marianom przyszły także siostry z bezhabitowego Zgromadzenia Córek Najczystszego Serca Maryi (sercanki), które u początków swego pobytu zajęły się szczególnie edukacją dziewcząt.

Skórzecki kościół w niedługim czasie stał się miejscem kultu Krzyża powszechnie uznawanego za cudowny.Wiąże się z tym podanie, jakoby wizerunek Chrystusa umieszczony na krzyżu znajdującym się w posiadłości kasztelana Cieciszewskiego miał płakać na znak pragnienia, by przenieść krucyfiks do nowo pobudowanej świątyni w Skórcu. Był to rok 1718. Gdy tej prośbie zadośćuczyniono, Cudowny Krzyż stał się w krótkim czasie znakiem obecności Chrystusa w życiu okolicznej ludności. Niejednokrotnie tłumnie przybywali tu wierni, by prosić Ukrzyżowanego o potrzebne łaski. Zachowane do dziś świadectwa z XVIII-wiecznej Księgi łask mówią o licznych uzdrowieniach oraz potwierdzają ruch pielgrzymkowy, który był szczególnie żywy w okresie odpustu obchodzonego z racji święta Podwyższenia Krzyża Świętego, na który przybywało po kilkanaście tysięcy wiernych.

30 listopada 2014 r. dekretem Ordynariusza Siedleckiego ks. bpa Kazimierza Gurdy, kościół parafialny pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Skórcu został podniesiony do rangi Diecezjalnego Sanktuarium Krzyża Świętego. Na uroczystość oprócz miejscowych parafian przybyło także wielu zaproszonych gości, wśród których obecni byli kapłani z dekanatu,  a także Księża Marianie wraz z O. Prowincjałem Pawłem Naumowiczem MIC.
W homilii ks. bp K. Gurda zwrócił szczególną uwagę na znak Krzyża, będący wymownym znakiem naszej wiary, cierpienia i zwycięstwa: – Krzyż, który wisi w nawie głównej kościoła jest obecny od  300 lat, czyli od początku powstania klasztoru, później utworzenia parafii i przekazania jej pod duchową opiekę zgromadzenia Księży Marianów, których założycielem jest błogosławiony Ksiądz Stanisław Papczyński.(…) Krzyż Chrystusa jest dla nas źródłem łaski przemieniającej nasze życie, dlatego przyznajemy się do tego znaku naszego zbawienia. Cenimy ten znak. Stanowi dla nas wartość, stawiamy go w miejscach dla nas ważnych. Jest on obecny w naszej przestrzeni publicznej. Niech to Diecezjalne Sanktuarium Krzyża Jezusa Chrystusa, będzie przepełnione szczególnym działaniem Jezusa Ukrzyżowanego. Ten kościół, ta świątynia została przez ojców Marianów z waszą współpracą drodzy parafianie Skórca, odnowiona i rozbudowana. To będzie miejsce oddane na własność Bogu jedynemu i prawdziwemu, który okazał nam swą miłość i miłosierdzie w swym Synu Jezusie Chrystusie dla nas ukrzyżowanym – podkreślił ks. biskup.



Komentarze